Siedmiu Samurai

Written by admin on Jan 21 2010

Tak mi się ostatnio przeglądało półki w HMV – co ponoć się tłumaczy na Her Majesty Voice, ale nie wiem czy se ze mnie pociech młodszy jaj nie robi – i na mojej ulubionej, co to można upolować dziwne rzeczy z kina europejskiego, wypatrzyłem Kurosawę. Znaczy, ja wiem że Japonia nie Europa, ale w dalszym ciągu jest to gdzieś na wschód od Królestwa. Żeby nie zełgać, film jest starszy niż ja i to zdrowo – premiera w 1954 roku… Niesamowite.
Chłop samurajem. Co dowodzi że jak się chce – to się da. Nawet upadającą filię firmy wziąć w ajencję…


Ja też chce być samurajem! Proszę!! Proszę!!

Ni hu hu – najpierw będziesz trenował kijem. Hai.

No nie róbcie z nas pederastów…

Patrz ojciec, jest nadzieja. Są jeszcze korkociągi na tym świecie.

Pójdę – byle bym mógł zabić tak wielu ile zdołam. Hai.

Niee, nie będziemy zabijać. Dostaniemy ryż.

Samuraje we wiosce??!? A ja taka rozczochrana!!!

Piknik na skale.

Wioska w górach, wieśniacy co to ryż sadzą i ogólnie źle im nie jest – a po drugiej stronie barykady zbójcy niedobrzy co to ryż zabiorą, ale nie za darmo oczywiście. W ramach zapłaty zwyczajowej pozostawią w wiosce kilka ciąż. Jak mąż a głównie nie mąż. Wieśniacy dochodzą do wniosku że im zbrzydło i wyruszają do miasteczka w poszukiwaniu siedmiu nawiedzonych którzy za miskę ryżu – ale trzy razy dziennie – podejmą się walki ze złem i występkiem.
No, teraz mogę wyjść do ludzi.


…a ja sobie poćwiczę “wybijanie oka na wylot”…

Siedzimy tu już tydzień – i nic…

O, to różowe bardzo dobre. Pięć – a nawet sześć.

AAAVANTIII!!!

Najważniejsze żeby te plusy nie przysłoniły wam minusów.

Co tak patrzycie siostry? Przytyłam dwa kilo…

Na szczęście jest z nami Koko, cały i zdrowy.

W zawodzie Wikinga najbardzie sobie cenię gwałcenie. (copyright Mleczko).

Zeżarli nasze święte jabłka!

I co najdziwniejsze znajdują.

Albowiem akcja dzieje się w Japonii czterysta lat temu – znaczy w 54′ było czterysta to teraz już jest 455. A nie zawsze rządziła mamona. Okazuje się że etos rycerski samurajów jest jak samurajski rycerzy. Czyli biednych jednak należy bronić, dziewic nie gwałcić – chyba że się o to namolnie proszą – i cudzego nie kraść.

Grupka siedmiu nawiedzonych pod wodzą dzielnego Kambei Shimada rozpoczyna swój cunning plan

Chłopcze mój mlody – zanuci cicho dziewica


Już wyłażę ze Świtezi – chodź błądzę przy świetle księżyca

Byłeś w tej wiosce 2 lata temu, cny rycerzu.

No to – nieźleście nas urządziły – siostry!

Kobieta mnie bije!

Nnie. Tam jednak też same baby.

No żeby chłop nie mógł z gołą babą w windzie…

Pani tu jest zdajesie jakąś szychą?

To ja się przedstawię.

Co ciekawe Holywoodoo przeniosło historię na dziki zachód po całości, z dialogami i puentą włącznie. Jako rzecz jasna, Siedmiu Wspaniałych. Tak nieśmiało mi chodzi po głowie czy zapłacili Kurosawie za plagiat licencję…

Zupełnie nieistotne czy to się komuś podoba czy nie – wstyd nie znać.


Czytaj Dalej

Inne Wpisy



Post a Comment :-