dyżurowa nuda

Written by admin on Jun 20 2009

No, właściwie się nie nudzę. Przeglądam Allegro.
Zimno strasznie. I trochę głodno. Byliśmy na wizycie domowej, to mogłem wstąpić do Biedronki… Co za wizyta? Starsza pani upadła w domu, trochę ją bolą krzyże. Początkowo była głupia sytuacja, bo rodzina prosi o przyjazd, a nasze karetki akurat w rozjazdach: jedna na dializach, druga… pojechała z pacjentem do Niemiec. Ale rodzina chorej wie, że mamy pojazdów więcej. Ściągnęliśmy rezerwowego kierowcę. Ale u pacjentki – znów o włos od kolejnej kompromitacji: w walizce nie ma ani spirytusu, ani wody utlenionej.
Wykaz leków refundowanych, który sprowadziłem do przychodni, też wcięło. Normalka.
Kurczę, a gdzie wcięło Doktora Pijaczka?

Original post by dr_bloger@NOSPAM.gazeta.pl

Inne Wpisy



Post a Comment :-